środa, 14 maja 2008

niedziela, 11 maja 2008

Pałeczki

Jeść nimi można na dosyć wiele sposobów. Prawidłowo powinno to wyglądać mniej więcej tak. Mój syn jednak należy do grona osób posługujących się nieco wyrafinowaną, a co za tym idzie, trudną technika, nazywaną przeze mnie "na nożyczki". Ja, pomimo usilnych prób, nie potrafię tak jeść.
Jako miejsce pokazu wybraliśmy matsuje jedną z sieciowych restauracji z koreańskim jedzeniem zwanym gyudon. Czyli miska ryżu na wierzchu której znaleźć można mniej lub więcej mięsa z warzywami (dominacja cebuli), jajko w 3 stanach skupienia (płynnym, półpłynnym i stałym). Nie tylko wołowinę ale i wieprzowinkę. Generalnie - pycha. Nasza ulubiona dotychczas to sukiya ale jeśli chodzi o kimchi to matsuja. Nie jadłem jeszcze w Yoshinoi (sic!) chociaż także słynie ze świetnego kimchi (sprzedawanego nawet w supermarketach pod nazwa tej sieci).

Kioto

poniedziałek, 21 kwietnia 2008

czwartek, 17 kwietnia 2008

ONNA w Japonii

środa, 9 kwietnia 2008

OBON - wspomnienia

Kilka slajdów - pierwsze skany (minolta x-300)

Z synem w Kamakurze.

Widok z podwórka w Misaki.

Budynki Pałacu Cesarza w Tokyo.

Kamakura, park.