niedziela, 1 czerwca 2008

Undokaj

Byli uczniowie.....

były piękne kobiety....

były japońskie rodziny...

byli wspaniali mężczyźni...

były ptaki...

były nawet wojskowe helikoptery,
ale piwa.......... NIE BYŁO!!!! - sprawdzałem!!!!

wtorek, 20 maja 2008

Zabić gaijina

Korzystajac z okazji że było nas nieco więcej niż zwykle (Wizyta Państwa Kobayashi) mielismy okazje urządzić prawdziwe polowanie na Gaijina.Trzej samuraje z Kanto: Kiupi, Maiko i Alek rozprawiali się z barbarzyńskim, acz podszywającym się pod lokalsa, gaijinem.



środa, 14 maja 2008

niedziela, 11 maja 2008

Pałeczki

Jeść nimi można na dosyć wiele sposobów. Prawidłowo powinno to wyglądać mniej więcej tak. Mój syn jednak należy do grona osób posługujących się nieco wyrafinowaną, a co za tym idzie, trudną technika, nazywaną przeze mnie "na nożyczki". Ja, pomimo usilnych prób, nie potrafię tak jeść.
Jako miejsce pokazu wybraliśmy matsuje jedną z sieciowych restauracji z koreańskim jedzeniem zwanym gyudon. Czyli miska ryżu na wierzchu której znaleźć można mniej lub więcej mięsa z warzywami (dominacja cebuli), jajko w 3 stanach skupienia (płynnym, półpłynnym i stałym). Nie tylko wołowinę ale i wieprzowinkę. Generalnie - pycha. Nasza ulubiona dotychczas to sukiya ale jeśli chodzi o kimchi to matsuja. Nie jadłem jeszcze w Yoshinoi (sic!) chociaż także słynie ze świetnego kimchi (sprzedawanego nawet w supermarketach pod nazwa tej sieci).

Kioto

poniedziałek, 21 kwietnia 2008

czwartek, 17 kwietnia 2008

ONNA w Japonii